Krąg Jasności
Godzina rozmowy z kimś, kto ma swoje za sobą. Wychodzisz z jasnością. Bez oferty na końcu.
Godzina rozmowy z kimś, kto sam prowadzi firmy
Rozmowa jeden na jeden dla osób, które prowadzą firmę, budują coś swojego albo utknęły przy ważnej decyzji. Prowadzi ją wolontariusz, który oddaje swój czas bez wynagrodzenia i bez oferty sprzedażowej.
60 minut online. Nie płacisz ani teraz, ani później.
Dlaczego to powstało
Najtrudniejsza jest samotność decyzji
Jest kwadrans po siódmej, stoisz na parkingu pod własną firmą ze zgaszonym silnikiem i nie wysiadasz. Nic się nie stało. Po prostu wiesz dokładnie, co się wydarzy przez najbliższe dziesięć godzin: kto zapyta, o co zapyta, którą decyzję znowu przesuniesz na jutro i o której wieczorem usiądziesz do tego, na co nie było czasu w dzień. Siedzisz jeszcze dwie minuty, bo to jedyny moment doby, w którym nikt niczego od Ciebie nie chce. Potem wysiadasz i zaczyna się dzień, który prowadzi Ciebie, a nie odwrotnie.
Znam to miejsce od środka. Najtrudniejsze w nim nie jest obciążenie. Najtrudniejsza jest samotność decyzji. Zespołowi nie powiesz, że nie wiesz, co dalej, bo to oni patrzą na Ciebie i czekają. Bliskim nie chcesz mówić trzeci wieczór z rzędu, bo już to słyszeli. Z innymi przedsiębiorcami też o tym nie rozmawiasz. Nie chcesz pokazać, że utknąłeś. Zostaje głowa, która w kółko przerabia ten sam materiał i nazywa to myśleniem. Rano znowu otwierasz drzwi i grasz człowieka, który wie.
Ja przez lata nie miałem nikogo takiego. Nie było kogoś, kto po prostu usiadłby naprzeciwko i zapytał, z jakiego miejsca to wszystko robię: z wyboru czy z przymusu. Kilka razy w życiu ktoś mi taką godzinę dał i za każdym razem coś się po niej przesunęło. Nigdy nie zapłaciłem za żadną z nich.
Dlatego dziś oddaję taką godzinę innym. Nie dam Ci gotowego planu, bo nikt poza Tobą nie zna Twojej firmy od środka. Przez godzinę masz obok drugie krzesło. Ty mówisz, ja słucham i pytam. Często, zanim skończę pytanie, rozmówca zaczyna odpowiadać i słyszy własną decyzję wyraźniej niż wcześniej.
Dla kogo to jest
Sytuacje, z którymi możesz przyjść
Możesz przyjść z konkretną decyzją w firmie. Możesz też porozmawiać o sprawie, do której wracasz od tygodni i nadal nie wiesz, co zrobić. Nie musisz czekać na kryzys.
W firmie
Wszystko idzie przez Ciebie
Telefon o dwudziestej drugiej, bo bez Ciebie nie da się zamknąć dnia. Firma urosła, a Ty dalej jesteś jedynym miejscem, przez które przechodzi każda decyzja. Ludzie przyzwyczaili się, że każda sprawa wraca do Ciebie.
Nie pamiętasz, kiedy ostatnio było wolne
A jak już wyjeżdżasz, to z laptopem i telefonem na wibracji. Boisz się, że po tygodniu przerwy będziesz przez miesiąc zbierać zaległości.
Decyzja, którą znasz od pół roku, dalej czeka
Rozstać się z kimś, zmienić ceny, zamknąć jeden kierunek. Wiesz, co trzeba zrobić. Wracasz do tego co kilka tygodni, odkładasz o jeden dzień i przez ten czas nosisz to ze sobą wszędzie.
Ktoś w zespole nie dowozi, a Ty go kryjesz
Poprawiasz po nim wieczorami, tłumaczysz go przed innymi i mówisz sobie, że jeszcze się wyrobi. Rozmowa, którą trzeba odbyć, wisi w powietrzu od dawna.
Robisz coraz więcej i coraz mniej z tego wynika
Pracujesz dłużej i obsługujesz więcej klientów, ale wynik się nie zmienia. Nie wiesz już, czy trzeba dołożyć, czy odjąć.
Masz jedno pytanie i nie masz go komu zadać
To może być jedna sprawa na dwadzieścia minut, która krąży od tygodni. Nie trzeba czekać na pożar, żeby porozmawiać.
W głowie i w życiu
Chcesz coś zmienić, ale nie wiesz co
Stary kierunek przestał być Twój, a nowego jeszcze nie widać. Czujesz potrzebę zmiany, ale nie umiesz jej jeszcze nazwać.
Stoisz na rozdrożu i żadna droga nie jest oczywista
Zostać czy odejść. Rozwijać to, co jest, czy zacząć od nowa. Wracasz do tego co kilka tygodni, ważysz argumenty i za każdym razem lądujesz w tym samym miejscu.
Firma działa, ale nie wiesz już po co
Z zewnątrz wszystko wygląda dobrze. Liczby się zgadzają, ludzie są, firma stoi. A Ty siedzisz z tym wieczorem i pierwszy raz od dawna nie wiesz, po co to wszystko.
Robisz to z przymusu, nie z wyboru
Kiedyś to była Twoja decyzja. Dziś wstajesz i po prostu wykonujesz. Różnica między kieratem a sterem jest cienka i łatwo jej nie zauważyć przez kilka lat z rzędu.
Głowa nie odpuszcza
Nawet kiedy nic się nie dzieje, w środku dalej coś miele. Wieczorem trudno się zatrzymać, rano już się zaczyna. To nie jest kwestia lepszej organizacji dnia i dobrze o tym wiesz.
Nie masz z kim pogadać o tym naprawdę
Nie o liczbach i nie o planach. O tym, dokąd to wszystko zmierza i czy Ty nadal chcesz tam iść. Takich rozmów nie prowadzi się przy okazji, przy kawie, między jednym a drugim.
Sytuacja jest jaka jest. To nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak. To zwykle znaczy, że dotychczasowy sposób prowadzenia firmy albo siebie już nie działa tak jak wcześniej. Na rozmowie porządkujemy to przed kolejną decyzją.
Jak to działa
Cztery kroki, bez niespodzianek
-
Wypełniasz krótki formularz
Wpisujesz, kim jesteś i z czym przychodzisz. Trzy zdania wystarczą.
-
Termin wybierasz od razu
Zaraz po wysłaniu dostajesz link do kalendarza i klikasz godzinę, która Ci pasuje. Nikt nie dzwoni, żeby „domówić szczegóły”.
-
Rozmawiamy godzinę
Ty opowiadasz, ja słucham i pytam. Przeczytam wcześniej to, co napiszesz, więc nie zaczynasz od zera. Nic nie trzeba przygotowywać.
-
Wychodzisz z jedną rzeczą do zrobienia
Wybierasz jedną rzecz do ruszenia w tym tygodniu. Potem dostajesz jeden mail z podsumowaniem. Co dalej, decydujesz Ty.
Kto rozmawia
Kto siedzi po drugiej stronie
„Mentor nie jest od zdejmowania odpowiedzialności z właściciela. Mentor jest od pokazania mapy. Ale zakręty dalej trzeba przejechać samemu.”
Marcin Cebula, wolontariusz i prezes Fundacji Szlakiem Serca
Nazywam się Marcin Cebula. Prowadzę firmy w branży zdrowia i edukacji, jestem prezesem Fundacji Szlakiem Serca i to ja prowadzę te rozmowy. Zanim zacząłem cokolwiek budować, przeszedłem swoją drogę: najpierw alkohol, potem lata siedzenia w ciszy i uczenia się własnej głowy, potem firmy. Od 2018 roku żyję w trzeźwości. Piszę o tym, bo jeśli mamy godzinę rozmawiać o tym, gdzie utknęło, masz prawo wiedzieć, że po drugiej stronie siedzi ktoś, kto też miał swoje lata bez odpowiedzi.
Z tamtego czasu zostało mi przekonanie, którego już nic nie ruszyło: zmiana zaczyna się, kiedy widzę, jak działa mój automat. Mocniejsze dociskanie siebie niczego tu nie przyspiesza.
Wstaję o piątej i zaczynam dzień od medytacji, bo to jedyna godzina, w której nie jestem niczyim rozwiązaniem. Regeneruję się na rowerze i w górach. Tam najlepiej widać, że stromy odcinek nie jest karą, tylko odcinkiem. Piszę o tym wszystkim książkę.
Nie jestem terapeutą, nie jestem doradcą prawnym ani księgowym i nie mam dla Ciebie recepty. Mam za sobą wystarczająco dużo własnych zakrętów, żeby nie oceniać Twoich. Spędziłem też dość czasu przy cudzych firmach, żeby zadać kilka pytań, których nikt Ci ostatnio nie zadał. Buduję firmy i nie ukrywam tego. Ta rozmowa nie ma z nimi nic wspólnego, nie prowadzi do żadnej z nich i nie o to w niej chodzi. Tutaj jestem wolontariuszem i nie biorę za to pieniędzy.
60 minut, online, bez opłat.
Uczciwie
Czego tu nie ma
-
To nie jest sprzedaż w przebraniu
Wiem, jak to brzmi. „Darmowa konsultacja” zwykle znaczy, że w czterdziestej minucie ktoś otwiera ofertę. Tu tego nie będzie ani na rozmowie, ani po niej. Nikt nie zaproponuje Ci płatnej współpracy. Dostaniesz jeden mail: podsumowanie rozmowy i krótko o tym, czym zajmuje się fundacja.
-
To nie jest terapia ani pomoc psychologiczna
Rozmawiamy o Tobie i o Twoich decyzjach w firmie, nie leczymy. Jeśli sprawa, z którą przychodzisz, wymaga psychoterapeuty, powiem to wprost i podpowiem, gdzie szukać odpowiedniej pomocy.
-
To nie jest porada prawna, podatkowa ani księgowa
Mogę pomóc Ci zobaczyć, jaka decyzja jest do podjęcia. Do jej formalnego przeprowadzenia potrzebujesz kogoś z odpowiednimi uprawnieniami. Powiem Ci to wprost.
-
To nie jest gotowa recepta na Twoją firmę
Nie znam jej od środka i po godzinie nadal nie będę. Wyjdziesz nie z planem na dwanaście miesięcy, tylko z uporządkowaniem tego, co już wiesz, i jednym najbliższym krokiem.
-
To nie jest ocena Ciebie
Nie usłyszysz, że jest źle, że wygląda to słabo albo że trzeba było zrobić to dwa lata temu. Zaczynamy od tego, co realnie jest, a nie od tego, jak miało być.
-
To nie jest cykl
Jedna godzina. Nie ma drugiego spotkania w pakiecie, nie ma etapu numer dwa i nie ma niczego do podpisania.
Pytania
Najczęstsze pytania
Gdzie jest haczyk?
Nie ma. Fundacja utrzymuje się z darowizn ludzi, którzy już po rozmowie uznali, że warto. Możesz z tego nie skorzystać i nikt Ci o tym nie przypomni.
Czy będziecie mi coś sprzedawać?
Nie. Wolontariusz nie ma prawa proponować Ci płatnej współpracy ani na rozmowie, ani po niej. Nie zapisujemy Cię też na newsletter.
Co dostanę po rozmowie?
Jeden mail. W nim podsumowanie rozmowy i krótka informacja o tym, czym fundacja się zajmuje. Mail zawiera też informację, jak możesz pomóc albo zgłosić się jako wolontariusz. Jeśli nie zechcesz, nie odezwiemy się ponownie. To jeden mail, nie początek korespondencji.
Czy muszę płacić?
Nie. Nie ma ceny, nie ma sugerowanej kwoty, nie ma drugiej części za pieniądze i nie ma niczego do podpisania.
Ile to trwa?
Godzinę. Jedno spotkanie, bez ciągu dalszego. Jeśli temat domknie się wcześniej, kończymy wcześniej. Nie wypełniamy czasu na siłę.
Online czy na żywo?
Online. Kamera jest opcjonalna. Jeśli wolisz sam głos, to w porządku. Link do spotkania dostajesz w potwierdzeniu z kalendarza.
Czy to jest poufne?
Tak. To, co powiesz, zostaje między nami. Nie nagrywamy rozmowy i nie opowiadamy o niej nikomu.
Zgłoszenie
Napisz, z czym przychodzisz
Pięć pól i dwie minuty. Potem od razu wybierasz termin w kalendarzu.
Jak utrzymuje się fundacja
Fundacja Szlakiem Serca utrzymuje się z darowizn. Wpłacają je między innymi osoby, które po rozmowie same zdecydowały się wesprzeć kolejne spotkania. Nie ma cennika i nie będzie. Nie podpowiadam kwoty, bo to nie jest moja decyzja. Możesz przyjść, wziąć swoją godzinę i nie zrobić nic więcej. To jest w porządku i nic się przez to nie zmienia.
Nie zbieramy tu pieniędzy i nie znajdziesz na tej stronie numeru konta. Jeśli kiedykolwiek zechcesz, wszystko jest opisane w jednym miejscu. Wsparcie nie musi być pieniędzmi. Możesz powiedzieć o programie komuś, komu taka rozmowa może się przydać.
Dla ekspertów
Jeśli masz już swoje za sobą
Szukamy ludzi z doświadczeniem w prowadzeniu firmy, którzy chcą raz na jakiś czas oddać komuś godzinę i pełną uwagę. Nie dostajesz wynagrodzenia, kontaktów, klientów ani promocji swojej firmy. To jest warunek udziału.
Zasady są proste: nie sprzedajesz swoich usług osobom, z którymi rozmawiasz. Nie zbierasz kontaktów. Nie oceniasz. Słuchasz więcej, niż mówisz.
Na razie jest tu jedna osoba: Marcin. Jeśli chcesz być drugą, napisz.
